Uwielbiam gofry i raz na jakis czas mam na nie nieodparta ochote. Robie gofry na zakwasie i wspaniale wychodza.
Wieczorem lub rano - to zalezy czy chce miec gofry na sniadanie czy na obiado-podwieczorek mieszam:
1/4 cup zakwasu (tym razem byl zytni razowy)
1 i 1/4 cup maki (whole wheat pastry-flour)
1 cup plus 2 lyzki maslanki
1 lyzke miodu/syropu
zakrywam miske talerzem i zostawiam na 7-12 godzin.
Przed pieczeniem dodaje:
1 jajko
1/2 lyzeczki sody
3/8 lyzeczki soli
1 lyzke masla
mieszam i pieke w gofrownicy.
Tym razem dodalam jeszcze cynamon i wanilie do smaku.
Wychodza 3 takie oto gofry - czyli dla mnie lakomczucha w sam raz.
Wednesday, December 9, 2009
Tuesday, December 8, 2009
Graham i jego historia
Maka Graham nosi nazwe od imienia Sylwestra Grahama - jednego z pionierow ruchu zdrowego odzywiania. W 1829 wynalazl on te make i wykorzystywal w roznych recepturach. Serwowal je w swojej sieci hoteli - prozdrowotnych. Graham zalecal unikac: uzalezniajacych lekow przeciwbolowych, stymulantow tj. kawa czy herbata, przepracowania, jedzenia miesa, picia alkoholu i palenia papierosow, podjadania miedzy posilkami oraz soli.
Graham polecal: diete zlozona z surowych warzyw i owocow, wysypianie sie ( koniecznie na twardym materacu), chlodne kapiele i prysznice, noszenie wygodnej odziezy: picie wody tylko , gdy jest sie spragnionym; jadac 3 posilki dziennie dokladnie co 6 godzin w radosnej atmosferze .
No i oczywiscie Graham propagowl spozywanie tylko razowego chleba pieczonego w domu.
Wszystkie te zalecenia sa dosyc rozsadne (moze poza piciem wody tylko wtedy, gdy jestesmy spragnieni). Jedno mnie tylko zdziwilo, ze Graham przezlyl tylko 57 lat. Zagladajac do Wikipedii - dowiedzialam sie jeszcze czegos o Grahamie - optowal nie tylko za zdrowym odzywianiem -ale tez za abstynencja seksualna. A wiadomo, ze seks sluzy czlowiekowi. Graham zalowal sobie wszystkiego i chyba dlatego nie dozyl starosci. Tak restrykcyjny tryb zycia musial sie odbic na jego fizycznym i psychicznym zdrowiu.
Przepis na ten chleb i historia maki umieszczone sa na torebce maki graham.
Jak widac moj Maz polubil sie od razu z tym bochenkiem. I mial racje - chleb byl najlepszy zaraz po upieczeniu.

Skladniki:
1 cup cieplej wody
1 paczka suchych drozdzy(active dry yeast)
1 i 1/2 lyzki brazowego cukru
1 lyzka glutenu
1 i 1/2 cup maki pszennej razowej - graham
1/8 cup oleju rzepakowego
1 lyzeczka soli
2 cups maki chlebowej pszennej
Do miski wlalam wode i rozpuscilam w niej drozdze. Dodalam cukier, gluten i make razowa i zagniotlam ciasto. Odstawilam ciasto na 10 minut, aby drozdze zaczely dzialac.
Nastepnie dodalam olej, i sol - ktore wymieszalam dokladnie z reszta ciasta. Dodalam make chlebowa i zagniotlam miekkie ciasto.
Ciasto przelozylam na blat wysypany maka i zagniatalam , az ciasto stalo sie gladkie i elastyczne.
Przelozylam je do naoliwionej miski, ktora przykrylam sciereczka. Po godzinie ciasto przyroslo dwukrotnie.
Ciasto ulozylam w keksowce i zostawilam przykryte folia na 45 minut do wyrosniecia.
Pieklam 35 minut w piekarniku rozgrzanym do 400 F.
Monday, December 7, 2009
Rogi renifera Rudolfa Czerwonosego
450 g maki (razowej z bialej pszenicy)
300 ml wody
2 lyzeczki oliwy
3 g drozdzy suchych
1 lyzeczka soli
1 lyzeczka mieszanki ziolowej czubrica zielona
1 lyzeczka mieszanki ziolowej czubrica czerwona
100 g owsa na owsianke
Wszystkie skladniki wymieszalam i zagniotlam gladkie ciasto. W przeciagu 60 minut podwoilo swoja objetosc.
Potem podzielilam ciasto na polowe, rozplaszczylam kazdy kawalek dlonia. Wycinalam i formowalam rogi. Zostawilam do wyrosniecia na 30 minut.
Pieklam 25 minut w piekarniku rozgrzanym do 425 F (180C).
Sunday, December 6, 2009
Bakaliowiec na Mikolaja
Skorzystalam z przepisu z ksiazki Vegetarian Cooking - o dosc dlugiej nazwie Cut-And-Come-Again Fruit Cake.
Skladniki:
225 g masla lub margaryny (ja dalam pol na pol)
225 g cukru brazowego (jadalam tylko 1/2 cup cukru bialego)
1 cup kakao (to moj dodatek - nie ma go w przepisie)
4 ubite jajka
350 g maki pszennej (u mnie 3 cups maki razowej z bialej pszenicy)
1 lyzka czarnej melasy (nie mam)
1 lyzeczka mieszanki przypraw (w przepisie nie sprecyzowano, jakie to przyprawy, wiec ominelam ten skladnik)
3 lyzki mleka (ominelam)
*900 g suszonych owocow
*50 g migdalow
(ja dalam moja mieszanke bakali 700g namoczona w winie, wino odsaczylam, ale bakalie byly nim juz dobrze nasiakniete -http://przytulanka.wordpress.com/2009/11/22/przeglad-bakliowy/).
opcjonalnie: 8 obranych migdalow do dekoracji
troche mleka do posmarowania wierzchu ciasta
2 lyzki brandy do nasaczenia ciasta
Na poczatku zmiekczylam maslo i utarlam z cukrem i kakao na krem (pomogl mi blender). Do tej masy dodalam ubite jajka i wmieszalam make. Wrzucilam bakalie i wymieszalam ciasto dlonia - tak jak zagniatam chleb.
Przelozylam ciasto do keksowki wylozonym papierem do pieczenia i pieklam 3 godziny w temperaturze 275 F czyli 140 stopni C.
Tak mnie kusilo, zeby sprobowac zaraz po wyciagnieciu z formy!
Tu podaje tlumaczenie orginalnego wykonania przepisu z ujeciem skladnikow, ktore ominelam.
Rozgrzac piekarnik do 140 C. Wylozyc papierem do pieczenia 20 cm keksowke.
Utrzec maslo/margaryne z cukrem.
Ubic jajka z melasa i dodac do masla.
Wmieszac make z przyprawami i mlekiem.
Wsypac suszone owoce i migdaly - wymieszac dolkladnie drewniana lyzka.
Przelozyc ciasto do formy.
Na wierzchu ulozyc obrane migdaly namoczone w mleku.
Piec 3 godziny - do suchego patyczka - w centralnej czesci piekarnika.
Ostudzic ciasto przez 10 minut. Podziurkowac je patyczkiem i nasaczyc brandy.
Wystudzic kompletnie w foremce.
Wyciagnac z formy, usunac papier do pieczenia, owinac w folie i wsztrzymac sie na tydzien z krojeniem.


Mysle, ze Mikolaj takim bakaliowcem by nie pogardzil.
Skladniki:
225 g masla lub margaryny (ja dalam pol na pol)
225 g cukru brazowego (jadalam tylko 1/2 cup cukru bialego)
1 cup kakao (to moj dodatek - nie ma go w przepisie)
4 ubite jajka
350 g maki pszennej (u mnie 3 cups maki razowej z bialej pszenicy)
1 lyzka czarnej melasy (nie mam)
1 lyzeczka mieszanki przypraw (w przepisie nie sprecyzowano, jakie to przyprawy, wiec ominelam ten skladnik)
3 lyzki mleka (ominelam)
*900 g suszonych owocow
*50 g migdalow
(ja dalam moja mieszanke bakali 700g namoczona w winie, wino odsaczylam, ale bakalie byly nim juz dobrze nasiakniete -http://przytulanka.wordpress.com/2009/11/22/przeglad-bakliowy/).
opcjonalnie: 8 obranych migdalow do dekoracji
troche mleka do posmarowania wierzchu ciasta
2 lyzki brandy do nasaczenia ciasta
Na poczatku zmiekczylam maslo i utarlam z cukrem i kakao na krem (pomogl mi blender). Do tej masy dodalam ubite jajka i wmieszalam make. Wrzucilam bakalie i wymieszalam ciasto dlonia - tak jak zagniatam chleb.
Przelozylam ciasto do keksowki wylozonym papierem do pieczenia i pieklam 3 godziny w temperaturze 275 F czyli 140 stopni C.
Tak mnie kusilo, zeby sprobowac zaraz po wyciagnieciu z formy!
Tu podaje tlumaczenie orginalnego wykonania przepisu z ujeciem skladnikow, ktore ominelam.
Rozgrzac piekarnik do 140 C. Wylozyc papierem do pieczenia 20 cm keksowke.
Utrzec maslo/margaryne z cukrem.
Ubic jajka z melasa i dodac do masla.
Wmieszac make z przyprawami i mlekiem.
Wsypac suszone owoce i migdaly - wymieszac dolkladnie drewniana lyzka.
Przelozyc ciasto do formy.
Na wierzchu ulozyc obrane migdaly namoczone w mleku.
Piec 3 godziny - do suchego patyczka - w centralnej czesci piekarnika.
Ostudzic ciasto przez 10 minut. Podziurkowac je patyczkiem i nasaczyc brandy.
Wystudzic kompletnie w foremce.
Wyciagnac z formy, usunac papier do pieczenia, owinac w folie i wsztrzymac sie na tydzien z krojeniem.
Mysle, ze Mikolaj takim bakaliowcem by nie pogardzil.
Saturday, December 5, 2009
Ciabatta razowa
Chleb na drozdzach, ale i smaczny i ladnie wygladajacy. Niestety przepis wymagajacy czasu i zagniatania. Autorzy przepisu polecaja uzycie do miksera z hakiem. Ja wole zagniatac recznie - to przeciez calkiem przyjemne.
Wieczorem przygotowalam zaczyn z :
1 cup maki pszennej razowej
1/2 cup wody
szczypta suszonych drozdzy
Wymieszalam powyzsze skladniki, przykrylam miske i zostawilam na noc w kuchni.
Rano do zaczynu dodalam:
1 i 1/4 cup maki pszennej razowej
2 i 1/4 cup maki pszennej chlebowej
1 i 1/4 cup wody
1/4 cup oliwy
1/4 cup mleka w proszku
1 iz1/2 lyzeczki soli
Skladniki dokladnie wymieszalam, miske z ciaste przykrylam i odstawilam na 45 minut.
Po tym czasie rozciagnelam i zlozylam ciasto w misce (jest bardzo wilgotne). To samo zrobilam po 60 minutach, 120 minutach i po 3 godzinie.
Po 10 minutach od ostatniego rozciagania i skladania - ulozylam ciasto na blasze wylozonej papierem do pieczenia. Uformowana ciabatte (podsypujac maka) przykrylam folia i zostawilam na 2 godziny do wyrosniecia.
Piekarnik z kamieniem rozgrzalam do 425 F. Na kamieniu ulozylam blache z ciabatta.
Pieklam 25 minut. W polowie pieczenia obrocilam blache z ciabatta, aby rowno sie upiekla
Friday, December 4, 2009
Chleb z kawa
Wino, piwo i herbata byly juz skladnikami moich wypiekow. Najwyzszy czas na kawe. Korzystalam z przepisu na chleb czekoladowy ze strony:http://www.thefreshloaf.com/node/13543/chocolate-sourdough-chad-robertson039s-way. Jak to zwykle bywa z oryginalnego przepisu wzielam tylko proporcje mak i plynow, a reszta to juz moje pomysly.
Wieczorem wymieszalam:
61 g zakwasu zytniego
121 g maki zytniej razowej
91 g wody
Nastepnego dnia rano dodalam:
273 g maki zytniej razowej
204 g wody
Zostawilam do godziny 14.00.
Po poludniu dodalam:
650 g maki pszennej razowej
433 g zaparzonej wczesniej kawy
Dokladnie wymieszalam i odstawilam na okolo 20 minut.
Nastepnie dodalam do ciasta 20 g soli i dokladnie wymieszalam.
Blat wysmarowalam oliwa i przelozylam na nia ciasto. Rozciagnelam je i zlozylam. Przelozylam ciasto do miski, przykrylam i odstawilam na 45 minut. Znowu zagniotlam i zlozylam - odstawilam na 45 minut. I tak jeszcze 2 razy.
Potem uformowalam bochenek, obtoczylam w otrebach i ulozylam na sciereczce w drewnianej misce. Miske owinelam foliowa folia. Ciasto roslo w kuchni przez 2 godziny, a potem ulozylam je na najnizszej polce w lodowce.
Na pieczenie czekalo dwie doby (minimum to 8 godzin). Troche sie pospieszylam z tym przepisem, a chleb herbaciany nie zostal jeszcze zjedzony.
Autorka przepisu poleca pieczenie bochenka wyjetego z lodowki tuz przed pieczeniem. Tak tez zrobilam - rozgrzalm piekarnik z kamieniem do 500F i naparowalam 1 cup wody. Przez 20 minut pieklam w tej temperaturze. Dopiekalam kolejne pol godziny w 450 F. Po wyciagnieciu bochenek mial aromat kawy. Smak kawy raczej slabo wyczuwalny.
Wieczorem wymieszalam:
61 g zakwasu zytniego
121 g maki zytniej razowej
91 g wody
Nastepnego dnia rano dodalam:
273 g maki zytniej razowej
204 g wody
Zostawilam do godziny 14.00.
Po poludniu dodalam:
650 g maki pszennej razowej
433 g zaparzonej wczesniej kawy
Dokladnie wymieszalam i odstawilam na okolo 20 minut.
Nastepnie dodalam do ciasta 20 g soli i dokladnie wymieszalam.
Blat wysmarowalam oliwa i przelozylam na nia ciasto. Rozciagnelam je i zlozylam. Przelozylam ciasto do miski, przykrylam i odstawilam na 45 minut. Znowu zagniotlam i zlozylam - odstawilam na 45 minut. I tak jeszcze 2 razy.
Potem uformowalam bochenek, obtoczylam w otrebach i ulozylam na sciereczce w drewnianej misce. Miske owinelam foliowa folia. Ciasto roslo w kuchni przez 2 godziny, a potem ulozylam je na najnizszej polce w lodowce.
Na pieczenie czekalo dwie doby (minimum to 8 godzin). Troche sie pospieszylam z tym przepisem, a chleb herbaciany nie zostal jeszcze zjedzony.
Autorka przepisu poleca pieczenie bochenka wyjetego z lodowki tuz przed pieczeniem. Tak tez zrobilam - rozgrzalm piekarnik z kamieniem do 500F i naparowalam 1 cup wody. Przez 20 minut pieklam w tej temperaturze. Dopiekalam kolejne pol godziny w 450 F. Po wyciagnieciu bochenek mial aromat kawy. Smak kawy raczej slabo wyczuwalny.
Thursday, December 3, 2009
Rieska
Rieska to wytrawny i razowy wypiek wywodzacy sie z Finlandii. Dobry jako dodatek do zupy i blyskawiczny w wykonaniu. Wygladal zachecajaco, ale smak mnie nie przekonal . Proszek i soda - to nie sa skladniki, ktore chce miec w chlebie. Teraz juz nie robie takich eksperymentow -polegam na zakwasach.
1 cup platkow owsianych
2 cups maki zytniej razowej
1 cup maki pszennej razowej
1 cup maki pszennej zwyklej
1/4 cup cukru
4 lyzeczki proszku do pieczenia
1 lyzeczka sody
2 lyzeczki soli
1/2 cup masla
3 cups maslanki
Rozgrzalam piekarnik do 500 F . Plaska forme wylozylam papierem do pieczenia.
Wymieszalam najpierw suche skladniki, potem wgniotlam w nie maslo, a potem domieszalam maslanke. Ciasto bylo chropowate. Przelalam je do formy, wyrownalam powierzchnie. Pieklam 17 minut do przyrumienienia sie powierzchni.
PS.
Chleb z kawa jeszcze dobe posiedzi w lodowce. Ma raczej marsowa mine - po 24 godzinach w zimnie.
1 cup platkow owsianych
2 cups maki zytniej razowej
1 cup maki pszennej razowej
1 cup maki pszennej zwyklej
1/4 cup cukru
4 lyzeczki proszku do pieczenia
1 lyzeczka sody
2 lyzeczki soli
1/2 cup masla
3 cups maslanki
Rozgrzalam piekarnik do 500 F . Plaska forme wylozylam papierem do pieczenia.
Wymieszalam najpierw suche skladniki, potem wgniotlam w nie maslo, a potem domieszalam maslanke. Ciasto bylo chropowate. Przelalam je do formy, wyrownalam powierzchnie. Pieklam 17 minut do przyrumienienia sie powierzchni.
PS.
Chleb z kawa jeszcze dobe posiedzi w lodowce. Ma raczej marsowa mine - po 24 godzinach w zimnie.
Subscribe to:
Posts (Atom)



